Marcin Kosedowski raczył się dziwić czemu mam tak niską przeglądarkę pomimo stosunkowo dużej rozdzielczości. Niniejszy zrzut ilustruje układ okien na moim pulpicie demonstrując, iż marnuje się niewiele miejsca, a w przestrzeń nad Operą idealnie wpasowuje się 35 linii terminala, a także irssi oraz GKrellM.
Jeśli chodzi o tapetę, to jest to Magdalena (z dodanym czarnym po bokach, aby pasowała na monitory panoramiczne… eh ta nowomoda…) autorstwa particle9.
Duże jest piękne. :) Szczególnie jeśli chodzi o monitory, szkoda tylko, że duże często są panoramiczne, ale jeśli nie ma się co się lubi to się lubi co się ma i w myśl tej zasady cieszę się swoim nowym panoramicznym monitorem LCD. :) Jedyna niedogodność to dziwnie rozciągnięte w poziomie tapety. Tym razem była to kolejna odsłona kodu Matriksa.
Już od ponad roku nie dodawałem nowych zrzutów ekranu dlatego postanowiłem w końcu coś umieścić.
Ponieważ ostatnimi czasy spaliło mi się kilka monitorów musiałem drastycznie zmniejszyć rozdzielczość do 1024x768 -- fakt, że zrzut ma rozmiar 1280x1024 wynika, z tego, że stosuje wirtualny pulpit. Screen przedstawia mój pierwszy pulpit, z odpalonym DOSBoksem, w którym testuje programy pisane w Assemblerze (musiałem troszkę się podszkolić).
Kolejny zrzut przedstawia mój drugi pulpit, na którym jest odpalona Opera. Gdyby nie to, że mam ograniczenie rozdzielczości 1024x768 to cały układ okienek byłby zdecydowanie inny. W szczególności nie bawiłbym się na kilka pulpitów i upchał Emacsa, Operę, Irssi i terminal na jednym.
Jako tapeta, po raz kolejny, :] Jessica Alba.
Wziąłem się niniejszym za przyśpieszenie startu mojego komputerka. Wyniki widać na dwóch porównawczych rozpiskach wykonanych przy pomocy programu bootchart - 12 sekund różnicy to zaiste nie lada wyczyn. :P A w zasadzie jest nawet lepiej - na dole drugiej tabelki widać, że agetty startuje po około pięciu sekundach od rozpoczęcia procesu bootowania, a to oznacza, że zacząć się logować mogę błyskawicznie.
W tle widać przepiękną Jessica'ę Alba'ę.
(1.7 MiB)
Czy powinienem zacząć się leczyć, czy już jest za późno? Tekst oczywiście wpisany ręcznie. W tle jednostka ze StarCrafta.
(764 KiB)
Po prostu musiałem zrobić ten screen. Coś takiego nie zdaża się czestą. Mi się zdarzyło pierwszy raz - całkowicie puste okno Opery… Tak, ten szary prostokąt to właśnie Opera. Na pulpicie taki tam sobie lisek.
(348 KiB)
Oto i mój nowy window manager - FVWM. Po kilku dniach konfiguracji doszedłem do wniosku, że już świat może go ujżeć :P W zasadzie z wyglądu niewiele się różni od KDE, ale za to o ile mnie pamięci zużywa i o ile szybciej się włącza! :)
Po prawej widzimy nowość - GkrellM, który zastąpił mi w całości kickera. Również po prawej, tyle że horyzontalnie widać FvwmConsole, który automatycznie się chowa, gdy traci focus.. Czyż to nie jest wspaniałe? :)
W tle odziana w biel Adriana Lima.
(516 KiB)
Nareszcie mam to czego chciałem… Translucency! W końcu Windows stracił swoją jedyną przewagę nad Linuksem, a mój Slackware jest w zasadzie idealny. :) Przy okazji Emacs otrzymał stałe miejsce w prawym dolnym rogu.
Na pulpicie sliczna ciemna elfka z WarCraft III. Co prawda na zrzucie jest troszke inna wersja tapety, ale treść zasadniczo jest ta sama ;)
(1.3 MiB)
Nie ma to jak duża konsola… I mam na myśli naprawdę dużą konsolę! Przez konsole przebija się jakiś tam sobie ogr z WarCraft III.
(711 KiB)